Biżuterię wykonuję według własnych pomysłów jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżczki tworzę dla wodniczki turkusowe kolczyczki i naszyjniczki. Lubię robić biżuterię, szydełkowanie nie jest mi obce, chętnie siadam do maszyny i szyję sukieneczki, bluzeczki, zabaweczki dla mojej córeczki. Zapraszam do zapoznania się z moją twórczością.
Życzę miłego oglądania :)

Jeśli jest coś co Ci wpadło w oko to śmiało pisz na adres

Zaglądają do mnie

Google+ Followers

wtorek, 14 stycznia 2014

Strój Monster High Clawdeen Wolf

Witam,
Zabawy karnawałowej nadszedł czas i właśnie z tej okazji szyłam Wiktorii strój Clawdeen Wolf. Bardziej by pasował na Halloween ale to nie ja decydowałam za co się przebierze. Czas księżniczek już skończył się. Spódniczkę i halkę uszyłam z koła czyli inaczej zwana pełny klosz. Pomogła mi w ty książka stara jak świat "Ewa zawsze elegancka" Aliny Wolf i Ryszarda Kowalczyka mam ją od mojej babci. Jest to moja pierwsza spódniczka szyta z koła. Jakoś wcześniej nie miałam odwagi.  Wydawało mi się, że uszycie spódnicy z koła jest trudne a okazało się, że jest to całkiem proste : ). Bolerka nie szyłam tylko doszyłam mankiety i szeroką lamówkę oraz fioletowe pióra miały być jasne ale u mnie w mieście ciężko o takie.
Clawdeen Wolf


Najgorzej było ze znalezieniem tkaniny na bluzeczkę nigdzie nic podobnego do oryginału nie znalazłam.   Przypomniałam sobie, że mam fioletową bluzkę, której nie noszę tylko leży w szafie i zajmuje miejsce ; ) Bluzka wcześniej wyglądała o tak:


Bluzka została rozpruta na części pierwsze i wykrojona na rozmiar 122. Zanim ją na nowo zszyłam razem z Wiktorią pomalowałam kalkę w paseczki coś na wzór zebry kredkami - wprasowankami do tkanin. Świetna sprawa malujesz na kalce technicznej wzór - przykładasz do tkaniny i prasujesz. Na koniec przyozdobiłam brokatem.
A efekt końcowy wygląda tak:
tylko już oświetlenie wieczorne : ) kolor bluzki wyszedł nieco inny.

Pasek i obróżka na szyję zrobione są z tasiemki akamitki. Wiktoria nabijała ćwieki.



 Ach i te uszy : ) wyszły mi trochę za duże. Narysowałam je tak bez zastanowienia : ) zszyłam, wypełniłam watoliną na koniec naszyłam na opaskę i jak Wiki przymierzyła to ogarnął nas śmiech, że następne przebranie to będzie królik : )



Pozdrawiam Was serdecznie
Pa!






8 komentarzy:

  1. Czapki z głów za ten strój;))Dobrze ma ta Twoja córcia z taką zdolną mamą;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale to zrobiłaś , świetnie rozwiązałaś problemy z materiałem i wykorzystałaś to co znalazłaś - super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : ) Chyba zacznę więcej przerabiać swoich ubrań na córcię : )... i malować : ) Tyle tego w szafie.

      Usuń
  3. Fantastyczny pomysł, córka zrobi w tym stroju furorę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa już się odbyła i faktycznie wzbudziła zainteresowanie wśród koleżanek : ) a najbardziej zachwycała peruka : )

      Usuń
  4. Super! Świetne przebranie! :) Podziwiam, bo ja na razie jedynie spoglądam na maszynę - szyć się jeszcze nie odważyłam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz sprawia mi ogromną radość.
Miło mi, że zaglądasz do mnie. Zapraszam ponownie :)